Palma strzeliła mi do głowy

To nie jest tak, że nikt kwadratowych zdjęć jeszcze nie robił (chociaż ustrzelenie takiej nazwy to całkiem szczęśliwy zbieg okoliczności). Posiadacze smartfonów wiedzą, co to instagram, ale mało kto wie skąd wzięła się taka a nie inna forma – kwadratowy kadr, kliszowa estetyka, żółte literki RVP wzdłuż czarnej ramki. Niewielu zdaje sobie sprawę, że historia tej formy sięga roku 1901, kiedy to Kodak do swojego amatorskiego aparatu-skrzynki Brownie wyprodukował film typu 120 o szerokości 6 cm, który robił kwadratowe zdjęcia. Niewielu orientuje się, że instagramowe filtry powstały na bazie najbardziej charakterystycznych cech klisz, począwszy od pierwszego filmu barwnego Kodachrome z roku 1935. Wreszcie niewielu wie, że tajemnicze RVP to nic innego jak kod producenta, w tym przypadku Fuji Velvia, który na marginesie każdego filmu produkowanego przemysłowo jest umieszczany.

Pomyślałem, że przecież od prawie 7 lat w mojej szafie leży dwuobiektywowa Yashica Mat, i że w ferworze pracy zawodowej i mało poprawnych metodologicznie badań różnic tonalnych pomiędzy matrycami Canon i Nikon, zupełnie o niej zapomniałem. A przecież uosabia to, co tak bardzo cenię w fotografii: że pozwala poświęcić mnóstwo czasu na studiowanie ułamka sekundy. Jednocześnie wymaga mnóstwa cierpliwości i opanowania do uchwycenia tej chwili, bo nagle nie mam 64 giga pamięci, nagle mam tylko 12 klatek na kliszy.

Niech to będą oczywistości – niektóre z nich warto sobie przypomnieć. Dziś wywołałem pierwsze od 7 lat zdjęcia na filmie i wróciła do mnie radość, niepewność i przekonanie, że warto. Ale upierać się też nie będę – instagram nie jest taki zły, matryce cyfrowe też niczego sobie.

Strzeliła mi przewrotna palma. Zdjęcie zrobiłem półtora roku temu – przewrotnie – telefonem Samsung. Ach, instagram.

Tags: , , , , ,

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress